Kiedy wprowadzić cukier do diety dziecka

Kiedy wprowadzić cukier do diety dziecka?

Kiedy wprowadzić cukier do diety dziecka? Czy trzeba? Jak to zrobić rozsądnie? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w dzisiejszym wpisie. Podejmę też temat zdrowych słodyczy i zamienników cukru, które ostatnio stają się coraz bardziej popularne.

Cukier w diecie dziecka – pierwsza styczność ze słodkim smakiem

Pierwszym i zarazem słodkim smakiem jaki dziecko poznaje przychodząc na świat jest smak mleka. Zarówno mleko mamy, jak i mleko modyfikowane, za sprawą m.in. laktozy mają dość słodki smak. W związku z tym od urodzenia maluszek posiada preferencję do smaku słodkiego, lubi go i kojarzy z ciepłym mlekiem, mamą i bezpieczeństwem.

 

Kiedy wprowadzić cukier

Rozszerzanie diety – nowe smaki, ale niekoniecznie słodkie

Po około 6 miesiącach picia wyłącznie mleka nasz maluszek ma pierwszą styczność z „normalnym” jedzeniem. Poznaje pierwsze smaki, które czasem znacząco różnią się od słodkiego smaku mleka. Zalecenia PTHGiŻD sugerują wręcz, że najlepszym rozwiązaniem jest rozpoczęcie rozszerzania diety od warzyw, które nie są słodkie np. brokułu. A dopiero po jakimś czasie wprowadzić owoce, które zwierają sporo cukru. Według wspomnianych zleceń akceptacja smaku warzyw jest znacznie trudniejsza dla dziecka niż akceptacja smaku słodkich owoców.

Ze względu na większe trudności w akceptacji smaku warzyw należy je wprowadzić do diety niemowlęcia (zwłaszcza zielone) przed owocami, a owoce dopiero około 2 tygodnie później, kontynuując podawanie warzyw. (Zasady żywienia zdrowych niemowląt. Stanowisko Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci, 2021)

Z mojego doświadczenia wynika, że nie zawsze taki schemat się sprawdza. Chociaż ja też uważam, że brokuł to świetne warzywo na początek, to znam wielu rodziców, którzy zaczęli rozszerzanie diety od owoców, czy kaszki i ich dzieci równie chętnie jedzą warzywa wprowadzone nieco później.

Jednak naturalna akceptacja słodkiego smaku często na późniejszym etapie żywienia maluszka powoduje to, że dziecko znacznie chętniej sięga po owoce, czy słodkie przekąski, niż po posiłek z warzywami. Dlatego ważną rolą rodzica jest proponowanie dziecku odżywczych pełnowartościowych posiłków (nie tylko takich, które dziecko lubi).

Pierwsze lata życia dziecka to okres, w którym kształtują się jego przyszłe nawyki żywieniowe. To także czas, kiedy rodzic ma największy wpływ na to, co znajdzie się na talerzu dziecka. Dlatego warto to wykorzystać i nauczyć dziecko jeść warzywa 🙂

To rodzic decyduje co i kiedy zaproponuje dziecku do jedzenia. Dziecko natomiast decyduje czy zje posiłek i w jakiej ilości – zasada podziału odpowiedzialności, czyli najważniejsza zasada w żywieniu dzieci.

pierwszy posiłek dla niemowlaka przecier z brokuła

Rozszerzanie diety a słodycze

Rozszerzanie diety to proces, który zaczyna się około 6 miesiąca życia dziecka i trwa do około 2 roku życia. To okres, w którym dzieci najchętniej próbują nowych smaków, nie boją się sięgać po nieznane im produkty i z radością jedzą to, co im zaproponujemy. W pierwszych latach życia nie warto w żaden sposób dosładzać (używać cukru, syropu z agawy, daktylowego itd.) ani solić dziecku posiłków. Na tym etapie maluszek dopiero poznaje nowe smaki i najlepiej, gdyby to były naturalne smaki produktów, bez soli i cukru.

Biorąc pod uwagę także to, że czas rozszerzania diety to okres bardzo wrażliwy dla kształtowania się przyszłych nawyków żywieniowych, ważne jest, aby na tym etapie unikać również podawania sklepowych słodyczy, soków, a także słodkich serków i jogurtów. Dzięki temu dziecko w przyszłości chętniej będzie sięgać po naturalne produkty, warzywa i owoce, a niżeli po przekąski ze sklepu. Co możemy zaproponować w zamian słodyczy na tym etapie? Owoce, koktajle na bazie jogurtów naturalnych, domowe słodycze bez cukru – wypieki i desery słodzone świeżymi lub suszonymi owocami.

 

NOWY E-BOOK SŁODYCZE BEZ CUKRU

Kiedy wprowadzić cukier do diety dziecka?

Nie trzeba w żaden sposób wprowadzać cukru do diety dziecka, czy zapoznawać go ze słodyczami. Tak jak pisałam wcześniej, dziecko od urodzenia styka się ze słodkim smakiem. Podczas rozszerzania diety również wprowadzamy do jego jadłospisu owoce, czy popularne obecnie musy owocowe, które także są bardzo słodkie.

Na pewnym etapie swojego życia dziecko i tak zetknie się ze słodyczami. Czy to dostanie je od kogoś w prezencie, czy poczęstuje je inne dziecko lub w żłobku (niestety) będzie słodkie urodzinowe przyjęcie. To naturalne i nieuniknione. Takie pojedyncze spróbowanie słodyczy nie wpłynie jednak na nawyki wyniesione z domu. Nie zrujnuje całego wysiłku, który włożyliśmy w rozszerzanie diety. Ważne jest tylko, aby w tym momencie nie wprowadzać kupnych słodyczy do codziennej diety maluszka i wstrzymać się z tym jak najdłużej.

 

Kiedy wprowadzić zdrowe słodycze

 

Często takim etapem, kiedy rodzice luzują już nieco normy odnośnie słodyczy jest ukończenie przez dziecko 3 lat. Dziecko wtedy już jest na tyle świadome słodyczy, że zaczyna o nie prosić i wypytywać. Często widzi u rówieśników jakieś słodkie przekąski ze sklepu i też chciałoby ich spróbować. Naszą rolą w tym momencie jest uczenie dziecka zdrowego podejścia do słodyczy oraz, o ile to możliwe, wybieranie „mniejszego zła”, czyli zdrowszych wersji słodkich przekąsek.

Zdrowe słodycze – czy na pewno zdrowe?

Ostatnio na sklepowych półkach możemy spotkać tzw. zdrowe słodycze, czyli trochę mniejsze zło 😉 Co ja zaliczam do taki słodyczy:

  • musy w tubkach,
  • żelki z soku owocowego/owoców,
  • ciasteczka bez cukru,
  • lizaki z ksylitolem,
  • batoniki owocowe,
  • batoniki orzechowe,
  • chrupki owocowe,
  • kulki daktylowe.

Wszystkie te wyżek wymienione produkty na pewno są zbędne w diecie niemowlaka. Ale są na pewno lepszą alternatywą dla innych słodyczy, które znajdziemy w sklepie. Na przykład typowe batoniki zawierają często: cukier, syrop glukozowy, tłuszcz palmowy, mleko w proszku, barwniki i aromaty. Zdrowsze wersje tych produktów to np. batoniki, który w składzie ma same suszone owoce.

Jednak, krótki skład produktu to nie wszystko. Jeśli zajrzymy do tabeli wartości odżywczych takich batoników, zobaczymy, że na 100g produktu 80g to cukier. W związku z tym nie nazwałabym ich „zdrowymi słodyczami”, a po prostu „zdrowszą wersją słodyczy”. I nie wprowadzałabym tego typu produktów do codziennej diety dziecka, tylko jako okazjonalną przekąskę. Mam nadzieję, że rozumiesz co mam na myśli 🙂

„Zdrowe zamienniki cukru” – czy odpowiednie dla dzieci?

Często dostaję pytania o to, jakie są zdrowe zamienniki cukru i czy można je stosować przygotowując posiłki dla małego dziecka. Jeśli chodzi o niemowlęta, to żadne produkty, które służą do dosładzania nie są polecane i nie powinniśmy ich używać przygotowując posiłki dla maluszków. Cukier kokosowy, trzcinowy, czy z buraków, to po prostu cukier. Syropy z agawy, daktylowe, klonowe to również cukier tylko w płynnej formie. Wszystkie wyżej wymienione słodzidła mają bardzo zbliżoną zawartość cukrów prostych do zwykłego białego cukru. Co prawna zawierają śladowe ilości różnych minerałów, ale są one na tyle niewielkie, że nie wnoszą nic do diety dziecka.

Często pytacie też, czy substancje słodzące typu ksylitol, czy erytrytol są bezpieczne dla małych dzieci. Są to na pewno zdrowsze zamienniki cukru, ale także nieodpowiednie dla małych dzieci. Nawet niewielka ilość tych składników w posiłku może u maluszka wywołać problemy ze strony układu pokarmowego.

Domowe słodycze dla dzieci

Najlepszym rozwiązaniem, jeśli chcemy podać deser dla całej rodziny i poczęstować nim nawet najmłodszych są słodycze przygotowane w domu, do których zamiast cukru dodamy świeże bądź suszone owoce. Wiem, że niektórym rodzicom ciężko jest się przestawić na domowe słodycze, ponieważ te są znacznie mniej słodkie od kupnych, ale po jakimś czasie zauważają plusy takich deserów bez cukru.

Główne zalety domowych deserów słodzonych owocami:

  • owoce (świeże, suszone, mrożone) są oczywiście źródłem cukru, ale poza nim zawierają również witaminy, minerały i błonnik, a więc nie są tylko pustymi kaloriami tak jak biały cukier, czy syrop daktylowy.
  • słodzisz je tyle ile potrzebujesz za pomocą owoców – ciasto z dodatkiem banana będzie bardzo słodkie, natomiast z dodatkiem malin, czy truskawek bardziej kwaskowate. Jeśli do ciasteczek dodasz pokrojone daktyle, nawet nie zauważysz, że nie ma w nich dodanego cukru.
  • wiesz co dodajesz – samemu kupujesz składniki dobrej jakości. Do wypieków dodajesz np. prawdziwe masło (które ciężko znaleźć w kupnych słodyczach – tam zazwyczaj króluje olej palmowy), mąkę inną niż pszenna np. jaglaną, owsianą, czy suszone owoce bez konserwantów.
  • z naturalnych składników – domowe słodycze nie są tak przetworzone jak te kupne, wykorzystujesz do nich naturalne składniki, a nie półprodukty, których używają producenci żywności.
  • możesz zaangażować dziecko w przygotowanie – dla malucha to świetna zabawa, dzięki której ma okazję poznać nowe produkty, spróbować ich, dotknąć.
  • modelujesz preferencje dziecka – domowe ciasto słodzone owocami jest znacznie mniej słodkie niż np. biszkopty, herbatniki, czy batonik ze sklepu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *